Wydrukuj tę stronę

Siła kobiet – miłość, przyjaźń i człowieczeństwo za drutami Ravensbrück – żywa lekcja historii w Zespole Szkół Innowacyjnych w Jarosławiu

27 października 2026 roku w Zespole Szkół Innowacyjnych w Jarosławiu odbyła się wyjątkowa żywa lekcja historii poświęcona kobietom, które doświadczyły okrucieństwa niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Ravensbrück. Spotkanie stało się niezwykłą podróżą w przeszłość, pełną wzruszeń, refleksji i trudnych pytań o granice ludzkiego okrucieństwa, ale także o siłę miłości, przyjaźni, solidarności i człowieczeństwa w obliczu niewyobrażalnego cierpienia.

Wydarzenie objęli honorowym patronatem starosta jarosławski Kamil Dziukiewicz oraz Dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie dr hab. Dariusz Iwaneczko.

Uroczystość rozpoczęła się serdecznym powitaniem zaproszonych gości przez gospodarzy wydarzenia. Wśród nich znaleźli się: starosta jarosławski Kamil Dziukiewicz, dyrektor Zespołu Szkół Innowacyjnych w Jarosławiu Łukasz Piś, Maria Lorens – wiceprezes Stowarzyszenia Rodzin Więźniarek Niemieckiego Obozu Koncentracyjnego Ravensbrück, Leszek Rysak – współzałożyciel Stowarzyszenia Rodzina Ravensbrück, nauczyciel historii i wykładowca akademicki, Katarzyna Hudzicka-Chochorowska z Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie oraz podharcmistrzyni Renata Kawula – drużynowa 5. Tarnowskiej Drużyny Harcerskiej im. Janusza Korczaka w Żabnie. W spotkaniu uczestniczyli również przedstawiciele szkół podstawowych wraz z opiekunami oraz młodzież ZSI.

Akademia – pamięć zapisana w słowach i muzyce

W podniosłą atmosferę spotkania wprowadziła uczestników przygotowana przez młodzież akademia. Narracja, recytacje i utwory muzyczne przywołały pamięć o kobietach więzionych za obozowymi drutami. Uczniowie, wcielając się w role narratorów, oddali głos tym, których doświadczenia pozostają bolesnym świadectwem wojny i ludzkiego cierpienia.

Ich występ przypomniał, że za każdym obozowym numerem kryła się konkretna osoba – dziewczyna, córka, matka, przyjaciółka, kobieta mająca swoje marzenia, nadzieje i plany na przyszłość. Wiersze i pieśni stały się wyrazem pamięci o więźniarkach, a zarazem opowieścią o sile ducha, tęsknocie za wolnością i potrzebie zachowania człowieczeństwa nawet w najbardziej nieludzkich warunkach.

Świadectwa, które nie pozwalają zapomnieć

Następnie uczestnicy wysłuchali poruszających prelekcji zaproszonych gości. Maria Lorens i Leszek Rysak przybliżyli historię obozu Ravensbrück oraz tragiczne losy jego więźniarek, ukazując wojenną rzeczywistość przez pryzmat osobistych świadectw, rodzinnych wspomnień i wieloletniej pracy na rzecz zachowania pamięci historycznej.

Opowieści o codziennym życiu za drutami, wyniszczającej pracy, głodzie, przemocy i pseudomedycznych eksperymentach pozwoliły młodzieży lepiej zrozumieć ogrom cierpienia, którego doświadczyły osadzone tam kobiety. Szczególnie wstrząsające były informacje o eksperymentach przeprowadzanych na młodych Polkach, nazywanych „królikami doświadczalnymi”. Ich ciała stały się przedmiotem okrutnych doświadczeń, a skutki tych zbrodni wiele kobiet odczuwało przez całe życie. W Ravensbrück więziono również bardzo młode dziewczęta, którym wojna odebrała beztroskę dzieciństwa, poczucie bezpieczeństwa i możliwość normalnego dorastania.

Ważne miejsce w spotkaniu zajęły historie kobiet, które mimo doznanych krzywd potrafiły ocalić w sobie wrażliwość, godność i nadzieję. Przywołano postać Stanisławy Śledziejowskiej-Osiczko, nazywanej w obozie „Ciocią Śledzią”, jednej z polskich więźniarek poddanych pseudomedycznym eksperymentom. Jej los stał się symbolem cierpienia, ale również niezwykłej siły i potrzeby zachowania pamięci o ofiarach.

Wspomniano także Wandę Półtawską – harcerkę, uczestniczkę konspiracji, więźniarkę Ravensbrück i autorkę książki „I boję się snów”, w której pozostawiła przejmujące świadectwo obozowych przeżyć. Jej historia przypomina, jak ważne jest dokumentowanie prawdy o wojnie i przekazywanie jej kolejnym pokoleniom.

Katarzyna Mateja – historia, która przetrwała w rodzinnej pamięci

Szczególnie poruszającą częścią spotkania była opowieść Marii Lorens o jej matce, Katarzynie Matei, byłej więźniarce Ravensbrück. Jako córka kobiety, której życie zostało naznaczone wojenną tragedią, Maria Lorens przybliżyła uczestnikom historię z osobistej perspektywy, pozwalając spojrzeć na obozowe doświadczenia nie tylko przez pryzmat faktów historycznych, lecz także rodzinnej pamięci i emocji, które towarzyszą kolejnym pokoleniom.

Opowieść o Katarzynie Matei przypomniała, że za każdą historią obozową kryje się człowiek – jego młodość, marzenia, bliscy, pragnienie wolności i nadzieja na przyszłość. Los więźniarek nie kończył się wraz z wyzwoleniem obozu. Doświadczenia wojenne, pamięć o cierpieniu i utraconych latach pozostawiały ślad również w powojennym życiu kobiet oraz ich rodzin.

Słuchając Marii Lorens, młodzież mogła dostrzec, jak ważne jest ocalanie rodzinnych wspomnień i przekazywanie ich dalej. To właśnie dzięki takim świadectwom historia przestaje być jedynie zapisem wydarzeń z przeszłości, a staje się opowieścią o konkretnych ludziach, ich wyborach, cierpieniu i niezwykłej sile przetrwania.

Historia Katarzyny Matei stała się również okazją do refleksji nad znaczeniem polskiej tożsamości, odwagą i solidarnością w obliczu przemocy. Pokazała, że pamięć o byłych więźniarkach jest nie tylko obowiązkiem historyków i instytucji, ale także osobistą odpowiedzialnością każdego z nas.

Miłość, przyjaźń i solidarność silniejsze niż obozowe druty

Słuchacze poznali także niezwykłe przykłady kobiecej solidarności. Więźniarki wspierały się nawzajem, dzieliły tym, co miały, podtrzymywały się na duchu, pisały wiersze i śpiewały polskie pieśni. W świecie, w którym każdego dnia walczyły o przetrwanie, nawet drobny gest życzliwości, dobre słowo czy obecność drugiego człowieka mogły mieć ogromne znaczenie.

Poezja Grażyny Chrostowskiej i innych więźniarek stawała się sposobem wyrażania tęsknoty, bólu, miłości do ojczyzny oraz wiary w odzyskanie wolności. Twórczość pozwalała zachować wewnętrzną niezależność i przypominała, że nawet w miejscu stworzonym po to, by odebrać człowiekowi godność, można ocalić wrażliwość, przyjaźń i solidarność.

Historie kobiet z Ravensbrück pokazały młodzieży, że człowieczeństwo nie zawsze przejawia się w wielkich czynach. Niekiedy najważniejsze są drobne gesty – podzielenie się kromką chleba, dodanie otuchy, wysłuchanie drugiej osoby czy podtrzymanie nadziei wtedy, gdy wszystko wydaje się stracone.

Pamięć, która zobowiązuje

Głos zabrała również Katarzyna Hudzicka-Chochorowska z Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie, która zachęciła młodzież do udziału w ogólnopolskim konkursie recytatorskim „W kręgu poezji i prozy lagrowej więźniarek KL Ravensbrück”. Podkreśliła tym samym znaczenie poznawania i upowszechniania świadectw byłych więźniarek oraz przekazywania ich historii kolejnym pokoleniom. Konkurs stanowi ważną przestrzeń do spotkania młodych ludzi z literaturą obozową i refleksji nad doświadczeniami kobiet, które przeżyły nazistowski terror.

Spotkanie wywołało wiele emocji i skłoniło uczniów do osobistych refleksji. Szczególnie mocno wybrzmiały informacje o pseudomedycznych eksperymentach, tragicznych losach bardzo młodych więźniarek oraz niezwykłej solidarności kobiet, które mimo skrajnie nieludzkich warunków potrafiły wspierać się i nie tracić nadziei.

Młodzież podkreślała, jak ważne są bezpośrednie spotkania z osobami pielęgnującymi pamięć o ofiarach i przekazującymi ich świadectwa. Dzięki nim tragiczne wydarzenia przestają być odległą przeszłością, a stają się prawdziwą lekcją empatii, odpowiedzialności i szacunku dla drugiego człowieka.

Hołd dla Stanisławy Śledziejowskiej-Osiczko

Żywa lekcja historii nie zakończyła się wraz z ostatnimi słowami prelegentów. Jej ważnym dopełnieniem było wspólne odwiedzenie grobu Stanisławy Śledziejowskiej-Osiczko na jarosławskim cmentarzu. Uczestnicy oddali hołd kobiecie, której los stał się częścią tragicznej historii Ravensbrück.

Przygotowaną przez uczniów kierunku architektura wiązankę kwiatów złożono w geście pamięci i szacunku. W upamiętnieniu uczestniczyła przedstawicielka Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie wraz z przedstawicielami samorządu szkolnego ZSI. Był to symboliczny moment, w którym słowa wypowiedziane podczas spotkania ustąpiły miejsca ciszy, zadumie i osobistemu przeżywaniu historii.

Następnie Maria Lorens i Leszek Rysak, przedstawiciele środowiska pielęgnującego pamięć o więźniarkach Ravensbrück, złożyli wieniec w imieniu Stowarzyszenia Rodzin Więźniarek Niemieckiego Obozu Koncentracyjnego Ravensbrück. Ten gest stał się wyrazem pamięci o Stanisławie Śledziejowskiej-Osiczko oraz wszystkich kobietach, których życie naznaczyła obozowa tragedia.

W uroczystości uczestniczyła również Renata Kawula, podkreślając znaczenie wychowania młodego pokolenia w duchu pamięci historycznej, odpowiedzialności i szacunku dla drugiego człowieka.

Lekcja historii i człowieczeństwa

Żywa lekcja historii w Zespole Szkół Innowacyjnych w Jarosławiu była czymś więcej niż spotkaniem z przeszłością. Stała się ważną lekcją człowieczeństwa, wrażliwości i odpowiedzialności za pamięć o tych, którzy doświadczyli okrucieństwa wojny.

Dzięki akademii, poruszającym świadectwom zaproszonych gości i wspólnemu upamiętnieniu Stanisławy Śledziejowskiej-Osiczko młodzież mogła zrozumieć, że historia nie jest jedynie zbiorem dat i wydarzeń zapisanych w podręcznikach. Tworzą ją ludzkie losy, cierpienie, odwaga, przyjaźń i walka o zachowanie godności w świecie pozbawionym litości.

Pamiętając o kobietach z Ravensbrück, uczymy się dostrzegać w drugim człowieku przede wszystkim człowieka – niezależnie od jego pochodzenia, przekonań czy narodowości. Ich doświadczenia pozostają przestrogą przed nienawiścią i pogardą, a zarazem przypomnieniem, jak wielką wartość mają solidarność, miłość i wzajemna pomoc.

Bo pamięć nie kończy się na wspomnieniu. Trwa w nas – w szacunku dla przeszłości, wrażliwości na cierpienie innych i odpowiedzialności za świat, który wspólnie tworzymy.

Materiał prasowy: Zespół Szkół Innowacyjnych w Jarosławiu