Pierwszy w życiu, prawdziwy bal, a już za 100 dni… matura!

  • Wydrukuj
  • Email
  • Pierwszy w życiu, prawdziwy bal, a już za 100 dni… matura!. Muzyka ucichła, parkiet opustoszał, a eleganckie stroje wróciły do szaf – jednak emocje towarzyszące pierwszej w tym roku studniówce pozostaną z naszymi maturzystami na długo. Ten wyjątkowy bal stał się symboliczną klamrą spinającą lata szkolnej nauki i początkiem intensywnego czasu przygotowań do jednego z najważniejszych w życiu egzaminów – egzaminu dojrzałości. W sobotni wieczór, 17 stycznia br., w eleganckich wnętrzach restauracji Coloseum w Jarosławiu, spotkały się społeczności Zespołu Szkół Innowacyjnych oraz Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Jarosławiu. Uczniom towarzyszyli nauczyciele i wychowawcy, którzy przez lata wspierali ich rozwój, a także zaproszeni goście, by wspólnie przeżyć jedno z najważniejszych wydarzeń w nie tylko szkolnym, ale i „życiowym” kalendarzu. Szczególną rangę uroczystości podkreśliła obecność przedstawicieli lokalnych władz. Wśród studniówkowych gości honorowych znaleźli się od lat zaangażowani w inicjatywy na rzecz młodzieży i edukacji starosta jarosławski Kamil Dziukiewicz oraz poseł na Sejm RP Tadeusz Chrzan. Część oficjalną wieczoru zdominował ciąg wzruszeń. Dyrektorzy obu placówek – Łukasz Piś i Michał Cebula – w swoich wystąpieniach zwrócili uwagę nie tylko na osiągnięcia uczniów, ale przede wszystkim na ich dojrzewanie, odpowiedzialność i gotowość do podejmowania kolejnych życiowych wyzwań. Chwila, w której maturzyści dziękowali nauczycielom za towarzyszenie im w drodze ku dorosłości – sprawiła, że emocje sięgnęły zenitu… Jednakże jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów był tradycyjny polonez. Taniec, wykonany z gracją i skupieniem, stał się wyraźnym symbolem zamknięcia szkolnego etapu i wejścia w nowy okres życia. Po oficjalnym ceremoniale przyszedł czas na swobodną zabawę. Rytm muzyki porwał uczestników na parkiet, a rozmowy i śmiech wypełniły salę do późnych godzin. Niech ta noc pozostanie dla maturzystów pięknym wspomnieniem oraz motywacją na ostatniej prostej przed maturą. tekst/zdjęcia Dominika Senderek
  • Galeria

 

Muzyka ucichła, parkiet opustoszał, a eleganckie stroje wróciły do szaf – jednak emocje towarzyszące pierwszej w tym roku studniówce pozostaną z naszymi maturzystami na długo. Ten wyjątkowy bal stał się symboliczną klamrą spinającą lata szkolnej nauki i początkiem intensywnego czasu przygotowań do jednego z najważniejszych w życiu egzaminów – egzaminu dojrzałości.

W sobotni wieczór, 17 stycznia br., w eleganckich wnętrzach restauracji Coloseum w Jarosławiu, spotkały się społeczności Zespołu Szkół Innowacyjnych oraz Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Jarosławiu. Uczniom towarzyszyli nauczyciele i wychowawcy, którzy przez lata wspierali ich rozwój, a także zaproszeni goście, by wspólnie przeżyć jedno z najważniejszych wydarzeń w nie tylko szkolnym, ale i „życiowym” kalendarzu.

Szczególną rangę uroczystości podkreśliła obecność przedstawicieli lokalnych władz. Wśród studniówkowych gości honorowych znaleźli się od lat zaangażowani w inicjatywy na rzecz młodzieży i edukacji starosta jarosławski Kamil Dziukiewicz oraz poseł na Sejm RP Tadeusz Chrzan.

Część oficjalną wieczoru zdominował ciąg wzruszeń. Dyrektorzy obu placówek – Łukasz Piś i Michał Cebula – w swoich wystąpieniach zwrócili uwagę nie tylko na osiągnięcia uczniów, ale przede wszystkim na ich dojrzewanie, odpowiedzialność i gotowość do podejmowania kolejnych życiowych wyzwań. Chwila, w której maturzyści dziękowali nauczycielom za towarzyszenie im w drodze ku dorosłości – sprawiła, że emocje sięgnęły zenitu… Jednakże jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów był tradycyjny polonez. Taniec, wykonany z gracją i skupieniem, stał się wyraźnym symbolem zamknięcia szkolnego etapu i wejścia w nowy okres życia.

Po oficjalnym ceremoniale przyszedł czas na swobodną zabawę. Rytm muzyki porwał uczestników na parkiet, a rozmowy i śmiech wypełniły salę do późnych godzin. Niech ta noc pozostanie dla maturzystów pięknym wspomnieniem oraz motywacją na ostatniej prostej przed maturą.

 

 

tekst/zdjęcia Dominika Senderek