Gdy drzwi autobusu się otwierają, otwiera się też kawałek świata…

  • Wydrukuj
  • Email
  • Gdy drzwi autobusu się otwierają, otwiera się też kawałek świata…. Dwa nowe auta – 9-osobowy Ford Transit i 20-osobowy Mercus TGE z hydrauliczną platformą – zaparkowały dziś (10 marca) przed budynkiem Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Jarosławiu. Dla wielu rodziców, dziadków, rodzeństwa i samych podopiecznych jarosławskiego PSONI ten moment był wydarzeniem szczególnie ważnym i wyczekiwanym. W tej placówce bowiem, każdy nowy pojazd to synonim wrót szeroko otwartych na świat. Wrót, które mają koła, rampę i punktualny silnik… W oczach Mariusza Musia, wieloletniego szefa jarosławskiego koła PSONI, można było dostrzec wzruszenie pomieszane z dumą. Obok niego stali pozostali członkowie zarządu, pracownicy (w tym kierowcy), podopieczni i ich najbliżsi, przedstawiciele rzeszowskiego oddziału  PFRON-u i wreszcie – reprezentujący starostę jarosławskiego Kamila Dziukiewicza – wicestarosta Krzysztof Cebulak oraz dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie Agnieszka Majowska – ludzie, którzy tym razem nie musieli tylko słuchać próśb o „czy coś da się zrobić?”, bo właśnie – na czele z włodarzem powiatu – zrobili bardzo wiele. 151 tysięcy złotych pozyskaliśmy na mniejszego busa. 369 tysięcy na większego. Łącznie ponad pół miliona złotych z PFRON-u, dzięki którym sfinalizowaliśmy ten bezsprzecznie potrzebny zakup. Te pojazdy nie są zwykłymi busami. Jeden ma miejsce na wózek i systemy, które pozwalają dziecku wjechać bez bólu i upokorzenia. Drugi potrafi w kilka chwil zmienić się z 20-miejscowego autobusu w przestrzeń, w której cztery wózki jadą godnie i bezpiecznie. Oba będą jeździć codziennie – rano zabierać z domu, po południu do niego przywozić – dzieci, nastolatki i dorosłych – podopiecznych naszego PSONI. I kiedy jutro rano te pojazdy ruszą w pierwszą trasę, dziesiątki małych i dużych serc w powiecie jarosławskim – podobnie jak dziś – będą biły nieco szybciej… Wszak każda – mała i duża podróż – dla osób z niepełnosprawnościami jest zawsze wielką przygodą i jeszcze większą walką – o zdrowie, o rehabilitację, o kontakt z innymi, o realizację marzeń… Informacja prasowa: Patrycja Strawa-Buryło 
  • Galeria

Dwa nowe auta – 9-osobowy Ford Transit i 20-osobowy Mercus TGE z hydrauliczną platformą – zaparkowały dziś (10 marca) przed budynkiem Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Jarosławiu. Dla wielu rodziców, dziadków, rodzeństwa i samych podopiecznych jarosławskiego PSONI ten moment był wydarzeniem szczególnie ważnym i wyczekiwanym. W tej placówce bowiem, każdy nowy pojazd to synonim wrót szeroko otwartych na świat. Wrót, które mają koła, rampę i punktualny silnik…

W oczach Mariusza Musia, wieloletniego szefa jarosławskiego koła PSONI, można było dostrzec wzruszenie pomieszane z dumą. Obok niego stali pozostali członkowie zarządu, pracownicy (w tym kierowcy), podopieczni i ich najbliżsi, przedstawiciele rzeszowskiego oddziału  PFRON-u i wreszcie – reprezentujący starostę jarosławskiego Kamila Dziukiewicza – wicestarosta Krzysztof Cebulak oraz dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie Agnieszka Majowska – ludzie, którzy tym razem nie musieli tylko słuchać próśb o „czy coś da się zrobić?”, bo właśnie – na czele z włodarzem powiatu – zrobili bardzo wiele.

151 tysięcy złotych pozyskaliśmy na mniejszego busa. 369 tysięcy na większego. Łącznie ponad pół miliona złotych z PFRON-u, dzięki którym sfinalizowaliśmy ten bezsprzecznie potrzebny zakup. Te pojazdy nie są zwykłymi busami. Jeden ma miejsce na wózek i systemy, które pozwalają dziecku wjechać bez bólu i upokorzenia. Drugi potrafi w kilka chwil zmienić się z 20-miejscowego autobusu w przestrzeń, w której cztery wózki jadą godnie i bezpiecznie. Oba będą jeździć codziennie – rano zabierać z domu, po południu do niego przywozić – dzieci, nastolatki i dorosłych – podopiecznych naszego PSONI.

I kiedy jutro rano te pojazdy ruszą w pierwszą trasę, dziesiątki małych i dużych serc w powiecie jarosławskim – podobnie jak dziś – będą biły nieco szybciej… Wszak każda – mała i duża podróż – dla osób z niepełnosprawnościami jest zawsze wielką przygodą i jeszcze większą walką – o zdrowie, o rehabilitację, o kontakt z innymi, o realizację marzeń…

Informacja prasowa: Patrycja Strawa-Buryło