Pomarańczowy to nie tylko kolor kojarzący się z latem, egzotycznymi owocami i smakiem ulubionego soku. To kolor, który raz w roku, ósmego maja, opanowuje miasta i miasteczka przypominając o pewnym bardzo ważnym i wyjątkowym święcie – o Dniu Godności Osoby z Niepełnosprawnością Intelektualną
Jarosławskie obchody Dnia Godności Osoby z Niepełnosprawnością Intelektualną każdego roku skupiają w sercu miasta głównych bohaterów tego święta, którym zawsze tłumnie towarzyszą ich rodziny, opiekunowie, przyjaciele i wszyscy inni, którym bliski jest los osób dotkniętych niepełnosprawnością intelektualną.
I tym razem nie było inaczej… Wydarzenie zainaugurował doroczny Marsz Godności. Barwny korowód, w którym ramię w ramię szli podopieczni PSONI, mieszkańcy miasta oraz przedstawiciele władz lokalnych, przemierzył główne arterie Jarosławia, niosąc jasny i ważny przekaz. Akceptacja, szacunek i równość wobec wszystkich – a zwłaszcza tych najbardziej bezbronnych to coś, co powinno być oczywiste, a niestety (nierzadko) wciąż trzeba o tym przypominać…
Gospodarzem wydarzenia było Polskie Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną. Podobnie jak w ubiegłym roku, odbywało się ono pod honorowym patronatem starosty jarosławskiego Kamila Dziukiewicza. Wśród zaproszonych gości nie mogło oczywiście zabraknąć włodarza powiatu, a także m.in.: posła na Sejm RP Tadeusza Chrzana, zastępcę dyrektora Wydziału Polityki Społecznej Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie Dariusza Tracza, burmistrza miasta Jarosławia Marcina Nazarewicza, przewodniczącej Rady Powiatu Jarosławskiego Grażyny Strzelec, wicestarosty jarosławskiego Krzysztofa Cebulaka, wiceprzewodniczącej Rady Powiatu Magdaleny Rożek, prezesa PKS Jarosław S.A. Tomasza Deca, organizatora obchodów, przewodniczącego jarosławskiego Koła Zarządu Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Jarosławiu Mariusza Mitusia.
Tego dnia Rynek, mimo niezbyt sprzyjającej, deszczowej aury, tętnił życiem i zamienił się w radosne centrum aktywności, w którym każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Najmłodsi korzystali z dmuchanych zjeżdżalni, miłośnicy aktywnej formy wypoczynku uczestniczyli w grach i zabawach sportowych, ciekawi oglądali pokazy służb mundurowych, kreatywni rozwijali swoje pasje podczas warsztatów rękodzielniczych. Perfekcyjnie zorganizowany piknik po raz kolejny pokazał, że prawdziwa integracja nie ma żadnych barier, wymaga jednak otwartości na drugiego człowieka, zwykłej ludzkiej życzliwości i gotowości do wspólnego działania. Jarosław dzisiaj brzmiał jednym głosem - głosem akceptacji, radości i szacunku, który łączył wszystkich ludzi, niezależnie od wieku czy możliwości.
Do zobaczenia za rok!
zdjęcia: Bartosz Buk
tekst. Agata Godos
